Monika-J

28 tydzień, witamy w III trymestrze !!! :)

 Hej :)

Oooo tak tak, w piątek zaczęłam 28 tydzień ciąży a co za tym idzie - wkroczyłam w III, czyli ostatni trymestr. Brzmi już poważnie co ?



Dziecko:
Naukowcy twierdzą, że na tym etapie rozwoju dziecka malec potrafi już odróżniać głos mamy, a także rozpoznawać jej emocje poprzez jego ton. Wskazane może być więc słuchanie uspokajającej muzyki. Na główce malca, która staje się coraz bardziej proporcjonalna, pojawiają się coraz dłuższe włoski. U chłopców na tym etapie rozwoju, jądra powinny znajdować się już w mosznie. Ważne zmiany obejmują również układ nerwowy malca. Nie pojawiają się już co prawda nowe komórki nerwowe, ale za to te, które już powstały dalej ewoluują. W 28. tygodniu ciąży dziecko waży już ponad kilogram i ma około 27 centymetrów wzrostu. Jeszcze większy jest gdy wyprostuje nóżki.

Mama:
Wraz z początkiem 28. tygodnia rozpoczyna się również, trzeci i ostatni trymestr. Jednym z typowych dolegliwości tego czasu są skurcze macicy, fachowo nazywane skurczami Braxtona-Hicksa. Jak je poznać? To proste. Przypominają te, które przed ciążą towarzyszyły Ci podczas miesiączki. Jeśli będą bardzo uciążliwe, poproś lekarza o jakiś środek rozkurczowy. Niektóre mamy, na tym etapie ciąży mogą również narzekać na uczucie braku oddech lub ucisk żeber. Winowajczynią dolegliwość po raz kolejny jest macica. Jeśli więc zaczną Ci doskwierać pozwól sobie na krótki odpoczynek. Od tej chwili przyszłe mamy powinny bacznie obserwować również ruchy dziecka. Jeśli nie będzie akurat spał możesz czuć jak baraszkuje nawet kilkakrotnie w ciągu godziny.

Źródło: http://www.iwoman.pl/dziecko/ciaza,28.html

A oto domek Laury:


 Przepraszam za jakość ale musiałam się ratować kamerką internetową póki nie kupię sobie pilota do aparatu żebym mogła sobie sama zdjęcia robić :)

Moja mama od soboty już sobie shoppinguje w UK :) Wraca w niedzielę i będzie miała dla mnie mnóstwo rzeczy !!! Oj szykuje się piękna, dłuuuuuga notka obfitująca w wiele zdjęć :D
Poleciała do swojej przyjaciółki, której córka także urodziła dziecko. Już spakowała mi pół wielkiej torby malutkich różowych ciuszków. Już nie mogę się doczekać kiedy rozpakuję to wszystko i zacznę oglądać :) Widziałam w MMS'ie od mamy dwie rzeczy na zaspokojenie ciekawości - różową sukieneczkę z kokardką i tuniczkę z legginsikami. Niestety zdjęcie jest bardzo kiepskiej jakości więc nie pokażę go tutaj bo prawie nic nie widać.

Jestem już taka tym wszystkim podekscytowana. Nie potrafię mówić o niczym innym tylko o dziecku i wyprawce. Szał :)

Już rozumiem moją mamę, gdy np. stała przy szafie i narzekała, że nie ma się w co ubrać a moja szafa pękała w szwach ... Wolała kupić coś dla mnie niż dla siebie. (Teraz sobie zaczyna odbijać bo mam już męża, wyprowadziłam się to uzupełnia zasoby w szafie hihihi) Ja już powoli też coś takiego zaczynam czuć. Oglądam coś dla siebie ale za chwilkę zobaczę coś dla córci i pragnę jej to kupić a o swoich potrzebach zapominam.
Owszem, nie wolno siebie zaniedbywać i nie będę tego czynić ale będę umiała zrobić dla dziecka po prostu wszystko czasem kosztem mnie :) Już to wiem.

Priorytety całkiem mi się pozmieniały... To ciekawe co dzieje się z kobietą, która oczekuje na dziecko ;)

Mam nadzieję, że niedługo jako zwieńczenie mojego stanu pokażę Wam zdjęcia z sesji zdjęciowej :) Możliwe, że w przyszłym tygodniu będą gotowe - oby! ;)

Udostępnij ten post