Monika-J

Bez tytułu ...

Dopadła mnie jesienna chandra.. Jakoś tak ... I pluję jadem na wszystko i wszystkich! :(
Za oknem niby słońce, ale to i tak nie napawa dobrym humorem. Jest zimno !!
I nie mam się w co ubrać... :( Jeansy w praniu ... To zostają legginsy, które sięgają pod brzuszek i przez to bluzki są za krótkie... I jak tu się kurka ubierać? ;/
Zamówiłam na Allegro ciążowe legginsy... Przynajmniej mogę je założyć na brzuszek bez strachu o uciskanie. Ba! I są ocieplane! Giry nie będą marznąć ;)



Dziś szkoła rodzenia - część IV, czyli już połowa za nami :) Ma być położna z oddziału i może w końcu się dowiem co mam spakować do tej nieszczęsnej torby na poród.
Ale czy aby na pewno torby? Może wezmę walizkę na kółkach... Znając mnie.. ;)
I małża też zaciągam tam ze sobą. Niech wie co czeka Jego Ukochaną. No i Jego w sumie też. W końcu to ma być poród rodzinny.
Ciekawe co też pani szanowna położna będzie miała do powiedzenia apropo opłaty za poród.
No bo przecież nielegalny jest odpłatny poród rodzinny ... Więc u nas w szpitalu nazwali to sobie cegiełką. No.. na szpital - a jakże..  Czymże jest cegiełka? Dobrowolnym datkiem prawda? Oj to będziemy polemizować sobie na zajęciach ;)

Ode mnie dla Was piosenka na dziś:


Udostępnij ten post