Monika-J

Jestem zebrą!!! + 35 tydzień.

Cześć :)
Dziś wstałam wcześniej niż zwykle. Jak widzę słoneczko na dworze to od razu robi mi się lepiej i to pobudza do działania :) A troszkę do zrobienia mam...

Dziś zaczynamy 35 tydzień!!! Także zostało jeszcze 5 tygodni.


To już zaczyna brzmieć coraz poważniej... Ale jakoś przestałam się bać. A czy wogóle się bałam? Ee... chyba nie.. Ale za to dużo rozmyślałam jak to będzie itp. Teraz przestałam rozmyślać. Co ma być to będzie. I chyba bardziej nie mogę się doczekać... Czemu? Bo już brzuszek zaczyna mi dokuczać. Bóle pleców są coraz silniejsze... Wręcz nie do wytrzymania... Dziś w nocy zgaga tak mi dała popalić, że w środku nocy wysyłałam męża po mleko .. ;] Ale o zgadze w innej notce..
Skarpetek nie załozę.. Tzn założę - po wielu wysiłkach... Nogi zaczęły puchnąć, a co za tym idzie, kozaki stały się bardzo ciasne.. i nie tylko kozaki.. podkolanówki wpijają się w nogi :( Już od pewnego czasu chodzę bez obrączki i pierścionka.. Nie ryzykowałam, wolałam zdjąć.. Na porodówce nie można mieć biżu i nie chciałabym, aby rozcięli mi obrączkę.. Co jak co ale to rzecz najcenniejsza. To znaczy bezcenna. :)

Brzuszek: 102 cm

No i najgorsze..... ROZSTĘPY !!!! :(:(:(
Jestem załamana... Pośladki, biodra, uda ..... W paski !!!! Czerwone paski ...
Tfu tfu żeby nie zapeszyć ale na brzuchu i piersiach jeszcze nie mam...

Tak, smaruję się od 4 miesiąca ciąży... Mam2 kremiki.
Jeden to Bielenda Sexy Mama Skuteczna kuracja przeciw rozstępom


Czy taka skuteczna? Widocznie nie skoro nadal jestem jak zebra! :(
No ale smaruję nadal, wierząc, że to coś pomoże.. Samo smarowanie jest przyjemnością bo balsamik ten bardzo fajnie pachnie i świetnie się rozsmarowuje. Nie jest tłusty i skórę pozostawia mięciutką, i nawilżoną. Jest przy tym bardzo wydajny. Wg producenta ma działanie dwukierunkowe: zapobiega nowym rozstępom i rozjaśnia te już istniejące...
Nie wiem czy jakikolwiek krem w ogóle podziała na rozstępy, czy jednak pozostaje zabieg.. Przy ocenie więc nie uwzględniam działania...

Moja ocena: 10/10

+opakowanie
+wydajność
+nawilżenie skóry
+konsystencja
+zapach
+nie pozostawia tłustego filmu

Niestety Bielenda już mi się kończy i postanowiłam wypróbować coś innego. W Rossmannie natknęłam się na nowość.
Jest to Ziaja Mamma Mia krem przeciw rozstępom

Jeśli miałabym porównać po samym wyglądzie, zapachu etc to jednak Bielenda wygrywa.
Tu mamy dość dużą butlę bo aż 270 ml. Starczy na dłuuuuugo. Niestety miałam pewne trudności z wydobyciem kremu. Musiałam najpierw długo butlą potrząsnąć i dopiero coś z niej wyleciało...  Zapach coś mi przypomina ale nie mogę sobie przypomnieć co... Jednak jak dla mnie jest średni. Rozsmarowuje się dobrze, jednak ten krem jest dość tłusty. Po skończonym wcieraniu wszystko jest tłuste.. ręce, butelka.. Ahh... nie lubię! Co do działania to nie powiem nic ponieważ stosuję go dopiero od kilku dni. Wg producenta na efekty przy regularnym stosowaniu najlepiej poczekać 1 miesiąc.

Moja ocena 5/10.

+duża butla
+wydajny
+nawilża dość dobrze

- zapach
- jest zbyt tłusty
- butla jakby nie do końca napełniona...

Udostępnij ten post