Monika-J

Recenzje cz. 1

Cześć :)
Dziś zabrałam się za zaległe recenzje.
Zacznę od recenzji produktów z paczuszki od Portiferole :)


John Frieda radiant red Conditioner




 Choć nie mam włosów rudych i innych odcieni czerwieni, przyjemnie używa mi się tej odżywki.
Opakowanie 250ml, poręczne.

Sama odżywka także ma czerwony kolor. Raz pomyliłam się i jedząc barszcz myślałam, że mi chlapnął na rękę (jadłam od razu po umyciu włosów) i postanowiłam nieelegancko zlizać kroplę, a to była ta odżywka.. Wyobrażacie sobie moją minę.. ;]


Zakochałam się w zapachu tej odżywki.. Gdy pierwszy raz aplikowałam ją na włosy nie mogłam się się oprzeć :)
Nakładałam od 3/4 długości rzecz jasna, nigdy na skórę głowy !!! Gdy odżywkę nałożymy od nasady, będziemy mieć bardzo tłuste i ciężkie włosy ....
Zostawiałam ją na kilka minutek i spłukiwałam.
Włosy są gładkie, śliskie - cudo!
Rozczesywanie włosów to bajka, naprawdę. Żadna cudowna szczotka nie jest mi potrzebna w tym momencie.
Po wysuszeniu włosów są one sypkie, mięciutkie, lśniące i pachną calutki dzień :)
Zdecyedowanie jest to produkt godny polecenia.
Niestety odżywka jest dość droga. W Rossmannie można ją dostać w promocji za bodajże 26zł. Bez promocji to chyba 34zł. Przyznam szczerze, że zawsze mnie kusiło ją wypróbować, ale cena skutecznie mnie odwodziła od tego pomysłu ;)

Ocena: 9/10


The Body Shop Vitamin E cream cleanser


Słowo producenta:
Mleczko do twarzy zmiękcza skórę podczas zmywania makijażu i innych zanieczyszczeń z twarzy. Zawiera olejek z zarodków pszennych, który stanowi naturalne bogate źródło witaminy E. Ponadto zawiera masło shea, organiczny olej sojowy oraz glicerynę. Ma kremową konsystencję i delikatny zapach. Może być zmywany płatkiem kosmetycznym lub wodą.

Skład: Water, Octyl Palmitate, Isohexadecane, Sorbitol, Dimethicone, Glycine Soja (Soybean) Oil, Sorbitan Stearate, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Oil, Benzyl Alcohol, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Cetearyl Alcohol, Tocopheryl Acetate, Methylparaben, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Fragrance, Propylparaben, Sodium Hydroxide, Disodium EDTA, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone, Linalool, Geraniol, Limonene, Citral, Eugenol, Farnesol.



Opakowanie 200ml. Bardzo poręczne, pół przezroczyste - dzięki temu widać ile produktu zostało.
Konsystencja jest dość gęsta, kremowa. Zapach przyjemny, pudrowy.
Do tej pory nie znałam mleczka, które tak dobrze oczyszczałoby twarz z makijażu. Zmywanie tuszu do rzęs to sama przyjemność. Do tej pory musiałam się nieźle namęczyć aby to zrobić. Nie jest jednak bardzo wydajny, trzeba nałożyć na wacik troszkę więcej produktu.
Po użyciu twarz pozostaje czyściutka, gładziutka, pachnąca i dobrze nawilżona.
Nie wiem jednak jak radzi sobie z bardzo mocnym makijażem, tzw. tapetą, ponieważ nie maluję się aż tak mocno ...
Cena troszkę wysoka jak na tego typu produkt. Ok 30zł.

Ocena: 8/10


Relaxing pillow spray lavender sleep


W opakowaniu mamy 25 ml tego specyfiku. Wystarczy psiknąć na poduchę i ... ? No właśnie. Ponoć relaksuje i ułatwia zasypianie.
Przez kilka nocy skrapiałam poduszkę tym sprayem, lecz nie zauważyłam takiego działania.
Poduszka była wilgotna i po prostu ładnie pachniała. Po krótkim czasie zapach znikał.

Ocena: 2/10

Udostępnij ten post