Monika-J

Chrzciny Laury

Cześć :)
Tak jak obiecałam, wstawiam kilka ujęć z tego dnia :) Laura w Kościele była bardzo grzeczna. 2 razy zdarzyło jej się zapłakać ale raczej całą mszę przespała :) Przy chrzcielnicy podczas polewania główki nawet nie pisnęła. Uwielbia się kąpać hihi


Po mszy św. poszliśmy do restauracji na obiad i tort. Wszystko było pyszne. Tort najlepszy jaki jadłam w życiu !!! Nawet weselny tak nie smakował :P Po kawusi i cieście rodzina rozjechała się do domów. Laura pięknie zachowywała się przez cały dzień :)





Udostępnij ten post