Monika-J

Laurkowe lipcowe odkrycia

Mamy już sierpień, ale co tam .. ;)

Pewnego pięknego dnia w TV reklamowali promocję pieluch Pampers Sleep&Play w Kauflandzie za 19.99zł. Pomyślałam "może nie będą tak kijowe jak Active Baby". Pojechaliśmy, kupiliśmy. Na spróbowanie ;)


Wrażenia jak najbardziej pozytywne. Jestem z nich zadowolona tak samo jak z Dad biedronkowych a nawet bardziej, bo w promocji wychodzą jeszcze taniej no i ... nie czuć siku bo są pachnące :) Laura dobrze na nie zareagowała, nic nie uczula, nie odparza. Zastanawiam się jednak nad kupieniem rozmiaru 4 tylko boję się, że kupka wyjdzie z pieluszki. Pampersy wychodzą ciut mniejsze. Dady jeszcze z powodzeniem nosi trójki, natomiast Pampersy chyba zmienimy na czwórki.
I jak widać nie trzeba "bulić" tyle za Pampers Active Baby, bo te są stokroć lepsze :) Oczywiście mówię tu o swoich własnych odczuciach. Wiem, że wiele z Was jest zadowolonych z tych pieluch, na które ja tak narzekałam. Ile ludzi tyle opinii i we wszystkim tak jest :)







Drugim i ostatnim jak na razie odkryciem jest kaszka z jogurtem firmy Nestle.
Poszłam do sklepu w poszukiwaniu jakiejś kaszki, bo tej co zawsze kupowałyśmy i Laura zajadała ze smakiem nie było i oczekiwali na dostawę - a była nią kaszka Babydream Straciatella. Niestety Laura nie będzie czekać, więc zakupiłam tę z Nestle. Dwa smaki do wyboru: banan, truskawka, oraz banan, jabłko, gruszka. Laura sama wybrała sobie tę pierwszą. Bynajmniej to na nią tylko patrzyła :) Może kolor tak podziałał. Jednak zakupiona została też druga, będzie na później na spróbowanie.
Kaszka po zrobieniu tak ślicznie pachnie owocami i zbożem, że aż sama mam ochotę ją zjeść. Nie dziwne, że Laura aż tak bardzo ją polubiła. Jednak te mleczno-pszenne kaszki są całkiem inne niż te wszystkie mleczno-ryżowe. Mleczno-pszenne są chyba takie bardziej hmm "dorosłe" :) Teraz będziemy kupować tylko takie.

Właśnie czas zrobić Laurce drugie śniadanko, czyli kaszkę o której teraz mówiłam :)
Miłego dnia!

Udostępnij ten post