Monika-J

Monika J obala mity

Dziś ukazał się nowy katalog, więc to świetna okazja do napisania posta.
Ostatnio natchnęło mnie na przemyślenia. Chyba to szkolenie we Wrocławiu tak na mnie podziałało. 
Od razu mówię: wpis nie ma na celu żalenia się, że nie mam klientek (takowe mam 
i gratuluję im wyboru). Zastanawiam się tylko dlaczego jest tak a nie inaczej. Chcę Wam także przybliżyć kilka informacji na temat firmy,  w której pracuję. Pokazać, że nie jest tak strasznie jak to niektórzy myślą. Widocznie nie mają dość dobrych informatorów :)


***
Lubicie kosmetyki? Lubicie.
Chcecie kupować je niedrogo? Chcecie.
Co robicie? Idziecie do drogerii ... 
Dlaczego tylko tam? Nie wiem.
Nie mówię, że drogerie to zło. Nie, nie nie. Absolutnie.
Aaaaale... po co stać w kolejkach, gdy można umówić się w domu na kawę z psiapsiółą, porozmawiać o facetach, dzieciach i innych, przy okazji wybrać z katalogu produkty dla siebie 
i przyjaciółki, kliknąć parę razy myszką i oczekiwać na dostawę?  ;)

Ludziom marka Oriflame kojarzy się z bieganiem z katalogami po domach i naciąganiem ludzi. Uwierzcie mi, że gdyby to była prawda nie byłabym częścią tej firmy. Nie lubię akwizycji, naciągania, kłamstwa. Jeżeli coś jest dobre, to to chwalę. Prawda jest taka, że prawie wszystko chwalę, ale to nie moja wina, że nasze produkty są takiej dobrej jakości ;) 
Owszem, zdarzają się rzeczy, które u mnie się nie sprawdziły i o tym też otwarcie mówię. 
Sądzę, że takie naciąganie ludzi i wciskanie im kłamstewek, że coś jest "oh" i "ah" to troszkę nie na miejscu. Nawet bardziej niż troszkę. Ja chcę być wiarygodna i uczciwa. Ba, chcę.... Jestem taka!
Niestety tracę przez przez takich co mydlą oczy klientom i zachwalają nawet buble.

Rozmawiam ze znajomą. Właśnie pędzi do Rossmanna po szampon, bo jest w promocji.
Niejednokrotnie w katalogu Oriflame znajdziemy szampon 3 razy lepszy i tańszy, niż z półki drogeryjnej. Niestety nie każdy chce zajrzeć, bo jest uprzedzony. Bo nasłuchał się tego i owego. 
A co takiej osobie zaszkodzi wypróbować? Nie musi kupować. Może nawet przyjść do mnie do domu, mam kosmetyków od groma. Poogląda, powącha, wypróbuje. I zapewniam, że stwierdzi:
- o faktycznie! To jest super!
Nie twierdzę, że produkty drogeryjne są do kitu. Przecież, gdy jeszcze nie miałam styczności 
z Oriflame także chodziłam do różnych drogerii. 
Teraz drogerię mam u siebie w katalogu i dobrze mi z tym :)
Nie chcę jedynie, aby od razu się uprzedzano:
- Oriflame? Aaa to nie, dziękuję.

Zauważyłam jeszcze coś. Oglądacie TV? Większość pewnie tak. Co na szklanym ekranie przeważa? Reklamy! A jakże.... ;) Kusząca reklama nowego tuszu np. Maybelline. Co robi Pani X? 
Pędzi wypróbować nowość.
Od dziś w katalogu nowość: podkręcający tusz do rzęs Master Curl
Przetestowała go Kosmetyczna Hedonistka i sama "przesiadła się" na niego, 
choć ostatnio jej ulubieńcem był tusz innej znanej marki. Można? Można. Wystarczy wypróbować.

FAKTY I MITY:

MIT: Mam uczulenie na Oriflame
FAKT: Na pewno to nie uczulenie na firmę. Uczulenie może być na dany kosmetyk lub też jakiś składnik w tym właśnie kosmetyku. Kupiłaś krem L'oreal i masz uczulenie? Ok, ale nie powiesz mi, że masz uczulenie na L'oreal tylko próbujesz innego kosmetyku tej marki. Dlaczego więc zrażasz się po jednym kremie Oriflame? Chętnie doradzę Ci zamiennik, a kosmetyk, który wywołał u Ciebie reakcję alergiczną oddajesz, a ja zwracam Ci pieniążki nawet, gdy kosmetyk jest zużyty. Zwroty są możliwe, jeśli zużycie nie przekracza 30%. Wyobraź sobie minę kasjerki w drogerii, gdy przynosisz jej krem L'oreal, mówisz, że Cię uczulił i żądasz zwrotu pieniędzy. Prawdopodobnie to nie przejdzie ;)

MIT: Muszę chodzić po domach z katalogiem i zbierać zamówienia
FAKT: Jeżeli ktoś tak traktuje ten biznes, to życzę powodzenia .... Nie dziwne, że potem mówią, że Oriflame to akwizycja. Nic bardziej mylnego! Idę na zakupy do spożywczego, mam przy sobie katalog. Pokazuję go jednej sprzedawczyni. Na drugi dzień mam już zamówienie od pięciu osób, bo katalog poszedł dalej. Kosmetyki sprzedają się same, a ja wyszłam tylko na zakupy potrzebne do obiadu. Da się? Da się. Bez chodzenia po domach, pukania po sąsiadach. Udzielam się dużo na facebooku. Mam swoją stronę i osoby, które ją lubią same do mnie piszą. Znów kosmetyk sam się sprzedaje ;) Mogłabym tak wymieniać i wymieniać ...

MIT: Muszę zamawiać co katalog i na określone kwoty, bo inaczej zapłacę karę.
FAKT: Że co? Kochani. Żadnych kar tu nie ma. Bo i za co karać? 
Zamawiasz ile chcesz i nie musisz robić tego co katalog.

MIT: Oriflame to piramida finansowa.
FAKT: I tu też się mylisz. W Oriflame nie musisz wykładać grubych pieniędzy, by rozpocząć biznes. Możesz nawet dostać kredyt, by prężnie ruszyć. Zarabiasz sprzedając realne kosmetyki, a nie jakieś wyimaginowane "coś". Zbierasz zamówienia --> Zamawiasz --> Płacisz po ich otrzymaniu. 
I gdzie tu piramida?

MIT: Oriflame jest tylko dla tych, którzy mają dużo czasu.
FAKT: Co prawda nie pracuję na etacie, ale zajmuję się dzieckiem i to prawie jak etatowa praca :) Nie mam full czasu, a jednak działam, walczę o awans ... Da się, uwierzcie mi. Jak myślicie co pochłania więcej czasu? Zerknięcie do katalogu przy kawusi tudzież w wannie, włączenie komputera i złożenia zamówienia, czy też przejechanie tramwajem przez pół miasta do ulubionej drogerii 
i stanie w kolejkach? Odpowiedź, chyba jest jasna i na tym zakończę.

MIT: Oriflame jest tylko dla tych, co mają dużo znajomych, umieją sprzedawać itp.
FAKT: Odkryłam, że katalogi są na tyle dobre, że wystarczy pokazać je kilku znajomym. To katalog sprzedaje, nie ja! To poniekąd wiąże się z mitem dotyczącym chodzenia po ludziach, więc odsyłam też do tamtego podpunktu ;)  Dodam tylko, że firma organizuje wiele szkoleń w tym także sprzedażowych. Jeżeli na poważnie chcesz się tym zajmować warto w nich uczestniczyć. Jeżeli zamawiasz kosmetyki dla siebie i rodziny, nikt Cię nie zmusza wykraczania ponad to ;) 
proponujemy aż 3 rozwiązania:
- Oszczędzasz zamawiając kosmetyki taniej tylko dla siebie i rodziny.
- Sprzedajesz kosmetyki i zarabiasz natychmiast na różnicy pomiędzy ceną katalogową 
a ceną dla klubowicza
- Budujesz swoją grupę - jeżeli lubisz otaczać się cudownymi ludźmi i sądzisz, że możesz być dobrym Liderem a do tego chcesz zarabiać poważne pieniądze, to opcja w sam raz dla Ciebie.
Do wyboru, do koloru, bez zmuszania do czegokolwiek ;) Sam decydujesz co chcesz robić.
Dodam, że dzięki Oriflame poznałam wiele nowych ludzi i stałam się pewniejsza siebie :)

MIT: Oriflame to tylko sprzedawanie. Nuda!
FAKT: A powiedział Ci ktoś kiedyś o możliwościach? Nie? To pewnie zdziwisz się, 
jak powiem Ci ile osób możesz poznać, w ilu miejscach możesz być. 
- Wczoraj we Wrocławiu poczułam się jak VIP. Niby zwykłe spotkanie wprowadzające w katalog. Ale..... Luksusowy hotel, w którym pewnie nigdy bym nie była, gdyby nie praca w Oriflame. 
Nowe znajomości, możliwość poznania sławnej osoby. Czy macie możliwość uściśnięcia dłoni 
i zrobienia sobie zdjęcia z dyrektorem generalnym firmy w której pracujesz? (Nie mówię tu o firmie, gdzie dyrektora spotykasz codzień na korytarzu. Mówię tu o dużych korporacjach.) Nie? No właśnie, a mnie to się udało dzięki Oriflame.
- Lubisz podróżować? Tak? To świetnie! Kilka dni temu najlepsi Liderzy wrócili z wycieczki do Dubaju. Byli w meeeeega luksusowym hotelu !!! Na kolejny rok szykuje się rejs po Morzu Śródziemnym jednym z najbardziej luksusowych promów pływających po tym morzu. Oczywiście to wszystko za darmo. Fajnie prawda?
- Najlepsi w rankingu Wellness (bo i takie produkty mamy w ofercie) pojadą na wycieczkę do wytwórni w Igelosie !!
- Marzysz o nowym samochodzie? Ten także jest do wzięcia w naszym Programie Samochodowym!
- Już na samym starcie otrzymujesz wspaniałe nagrody w Programie Witamy. Obowiązują także Programy Lojalnościowe w praktycznie każdym katalogu. Przyznam, że mój magazyn kosmetyczny 
i gadżeciarski stale rośnie, właśnie dzięki tym programom. Moje koleżanki czekają na laptopy, czajniki, parowary.
Mogłabym tak wymieniać i wymieniać. Przyznacie, że mit został skutecznie obalony? ;)

***

Odbiegając troszkę od faktów i mitów, chciałam zapowiedzieć, że będą się tu pojawiały recenzje kosmetyków Oriflame, których używam, lub tych, które miałam okazję chociaż wypróbować.
Mam nadzieję, że to pozwoli Wam je lepiej poznać i przekonać się czy naprawdę warto :)

!!! Chętnie też nawiążę współpracę z solidnymi blogerkami kosmetycznymi !!!

***

Oklaski dla tych, którzy dobrnęli do końca ;))) 
Strasznie się rozpisałam, przyznaję, ale przynajmniej mam pewność, że przekazałam Wam wszystko co chciałam. Jeżeli macie jeszcze jakieś pytania, sugestie zapraszam do kontaktu.
Gorąco zachęcam do polubienia mojego fanpage Moni Ori - tam zawsze będziecie na bieżąco:

Pozdrawiam Was serdecznie, jako Lider Klubu Oriflame !!! :)

Udostępnij ten post