Monika-J

Dziesięć

Dziś kończę 10 miesięcy. Do roczku pozostały tylko dwa !!! Na początek małe ogłoszenie: 
Nie będzie już schematów żywienia niemowląt, które dotąd były publikowane, ponieważ już jem prawie wszystko i nie trzymamy się twardo żadnych schematów. Mama mi daje ciągle coś do spróbowania. Dziś nawet posmakowałam w parówce !!! Mamusia dokładnie przeczytała skład 
i uznała, że mogę taką zjeść. Była pyszna !!!!


Jem też zupy, drugie dania typu mięsko i ziemniaczki, gotowana marchewka. Same pychotki. Nie trzeba nic już miksować ani zbytnio kroić. Biorę ziemniaczka w rękę i siup do buzi. Albo mama dzieli mi go widelczykiem i karmi mnie. 
Umiem wszystko ładnie pogryźć bo mam już 4 ząbki, a piąty właśnie się przebił przez dziąsełko. 
I nic mnie nie boli ani nie mam gorączki. Mama mówi, że jestem już taka "dorosła". Robię nowe minki, mówię mama, dada, bach, bap, nie, iś, da :) Reaguję na "daj", ale czasem bawię się z mamą 
i wyciągam rączkę, że niby jej coś daję i zaraz zabieram dłoń. Mama wtedy cudnie się śmieje :) 
A najbardziej cieszy się, gdy daję jej buzi. Uwielbiam całować !!!!  Co najlepsze - niezły diabełek ze mnie. Schodzę sama z kanapy, staję przy wszystkich możliwych meblach, zrzucam talerzyki z ławy, otwieram szafki, szuflady i inne takie. Biorę wszystko czego mi nie wolno. Najbardziej lubię zrzucać kosmetyki z półki w łazience. Teraz mama zamyka łazienkę bo boi się, że znów zrobię tam "Armagedon" ;) aa przypomniało mi się - robię też "tany tany", czyli podryguję stojąc na nogach lub siedząc. Lubię piosenkę z reklamy Calzedonii i czekolady Wedel ;)
Dużo umiejętności nazbierało się przez ten miesiąc. Rodzice są ze mnie tacy dumni !!!!


Udostępnij ten post