Monika-J

A jednak się udało

Marzyłam, wymyślałam, rysowałam, urządzałam w głowie ...


Aż nagle marzenie stało się rzeczywistością, bo właśnie obok mnie leży teczka:



Tak!!! Tak !!! Tak !!! Kupiliśmy mieszkanie !!! Nareszcie ... 
Po tylu wylanych łzach, po tylu nadziejach, nerwach ... Udało się. 3 pokoje... własne! A nie jeden pokój, gdzie pakujemy kasę do kieszeni obcej osobie. 
Dziś już osiągnęłam apogeum i byłam chyba najbardziej nerwową osobą na świecie :) o 10 rano szybko do banku podpisać umowę, na 12 już umówiony notariusz. Nie obyło się bez spóźnień bo jedno spotkanie się przeciągnęło i tak już poszła lawina. Jeszcze pozostało kilka formalności 
i prawdopodobnie w przyszłym tygodniu odbierzemy klucze :) Jestem taka podekscytowana !!! Siedzę teraz na portalach wnętrzarskich i oglądam, inspiruję się. Mam już plan na duży pokój 
i sypialnię, ale o tym w osobnej notce :)

Lecę otwierać szampana, a co! :)

Udostępnij ten post