Monika-J

Kto mieszka w brzuszku ?

Weszłam do gabinetu ogromnie podekscytowana. 
Wypisywanie karty ciąży, pytania o samopoczucie, badanie ... 
Doktorze, szybciej, szybciej!! Chcę już wiedzieć kto mieszka w brzuszku :)

Kładę się na leżance i moim oczom ukazuje się dzidziuś dużo większy niż ostatnio.
Nie mieścił się w kadrze. 
- Yyyy doktorze... Czy ja dobrze widzę? To jest TOOOOO ? To znaczy mamy siusiaka?
- To akurat pępowina, ale zaraz ... O! Ale tu jest siusiak.



Ha ha no to pięknie :) Jest synuś. 
W głowie milion myśli, ale uśmiechałam się szeroko i w głębi duszy jestem szczęśliwa, mimo wszystkich obaw. 
W szpitalu na pewno dowiem się jak pielęgnować malutkiego chłopczyka. Położna, która przychodzi do domu też mnie poinstruuje. Ok, nie będzie tragedii :)



Każdy mówi - super, będzie parka.
Czy parka to marzenie każdego rodzica? No bynajmniej nie moje. Nie miałam "parcia na parkę" tak jak inni z mojego otoczenia.

Jedno jest pewne - będzie wesoło :) 


Udostępnij ten post