Monika-J

Imię dla synka

Dla Laury imię mieliśmy wymyślone już w 27 tygodniu. A tu 31, 32 tydzień i imienia ani widu, 
ani słychu. Zawsze rozmowa na ten temat schodzi na drugi, trzeci, dziesiąty plan.
Siedzę i szukam, szukam, i szukam ... Tworzę małą listę imion. Nie takich pospolitych jak 
np. Tomasz, Dawid, Adam etc. Bo ja lubię imiona, których nie ma za dużo, ale też nie są jakieś wymyślate, co by dziecku siary nie robić na stare lata.
Wręczam listę mężowi, ale temat na chwilę ucicha. 
Na drugi dzień ni z gruszki ni z pietruszki nagle rzuca mi imieniem ...


Mąż: Już wiem!!
Ja: Co?
Mąż: Tobiasz.
Ja: Ale co?
Mąż: No imię dla dziecka!
Ja: Ale Ty tak serio, czy jaja sobie robisz ? Nie sądziłam że wybierzesz
takie niespotykane imię :)

Bo zawsze myślałam, że to ja jestem specem od tego co niespotykane, a mąż
woli bardziej przyziemnie. Okazuje się,  że nie znam swojego męża hihi
I tak oto w brzuchu kiełkuje nie dziecko, nie synuś,  nie ktoś tylko ...
TOBIASZ ♥


Udostępnij ten post