Monika-J

Mikołajki 2014

W tym roku Laura już jest na tyle duża, że zrozumiała mniej więcej kto to Mikołaj. Chodziła od rana po mieszkaniu i pokazywała na swoją brodę, mając na myśli, że przyjdzie do niej "pan z długą, białą brodą" :) Mój tata świetnie wczuł się w rolę Mikołaja.

O 16.00 zapukał do drzwi pan brodziaty :) Dzwonił dzwoneczkiem a Laura uciekła z kwaśną miną. Cały czas chowała się za tatusiem, tuliła się do niego. Próbowała także chować się za babcią.




Jednak, gdy Mikołaj zaczął wyjmować prezenty z worka to Laurka się przekonała do niego. Podała mu nawet rękę, a na końcu wskoczyła na kolana :):) Fakt faktem nadal miała poważną minę, ale przynajmniej nie chowała się i nie zbierało się jej na płacz.






A to nasze mikołajkowe prezenty:

Laura dostała angielskigo misia, pajaca do spania, kubek/bidon, książeczkę ...
  ... i zestaw kosmetyków - nareszcie nie będzie podbierać mamusi :)
(zestaw możesz zamówić TUTAJ)

Takiemu to dobrze. W brzuszku jeszcze siedzi a już ma prezenty na Mikołaja :)
Sweterek z kapturem i sweterkowy bodziak. 

 "Starzy" też byli grzeczni, a co ;))
Paczuszka ze słodkościami Milka, zestaw przyprawników - w sam raz na stół do jadalni, sweterek dla męża i perfumy dla mnie :)

Tak naprawdę perfumy sama sobie sprawiłam, ale ciii .... :) Możesz zamówić TUTAJ

A Wy byliście grzeczni? Co Wam Mikołaj przyniósł? Chwalcie się :)

Udostępnij ten post