Monika-J

Pieluchy i chusteczki bez "metki"

Kiedyś dodawałam wpis z rankingiem pieluch, gdzie oceniałam pieluszki używane przez Laurę.
Wpis znajdziesz TUTAJ.
Wzbudził niemałą dyskusję, co mnie bardzo cieszy. 
Liczę, że i dziś podzielicie się ze mną swoimi spostrzeżeniami :) 
W tym wpisie pod lupę biorę pieluszki i chusteczki, których używa Tobiasz.

1. PIELUSZKI
Od pewnego momentu życia Laury "przesiadłyśmy się" na pieluchy z firmy Tesco. 
Marka Tesco Loves Baby nie przekonywała mnie i nie wierzyłam, że pieluszki mogą być dobre.
Na dzień dzisiejszy stwierdzam, że przebijają nawet Dady, które były naszymi ulubionymi.
Laura co prawda pieluch już nie nosi, ale ma pieluchomajtki także z tej firmy.

Pozostając wierna Tesco Loves Baby zakupiłam te pieluszki także dla Tobiasza.

W szpitalu co prawda miał pieluszki z Rossmanna, bo to były pierwsze jakie wpadły mi w ręce a i promocja była zacna. Jednak szybko stały się one za małe bo są stosunkowo krótkie w porównaniu z innymi pieluszkami w rozmiarze 1. Przeszliśmy także przez Dadę i Pampersa Premium Care, bo dostaliśmy próbki w pudełkach ze szpitala. Wszystko fajnie, ale sukcesywnie je przesikiwał. Nie wiem z czym to związane. Może z długością, bądź szerokością, ale niestety nie sprawdziły się.

Od przedwczoraj używamy już rozmiaru 2, bo jedyneczki odznaczały się na udach, co było znakiem, że czas na zmianę na większe.

Cena za 78sztuk w promocji to 27,99zł.



Pieluszki są gładziutkie w dotyku, cienkie i mięciutkie. Na pewno maluszek komfortowo się w nich czuje. Ja zmieniam pieluszkę przed każdym nakarmieniem, więc co ok 3-4 godziny.
Nie dopuszczam więc do przepełnienia pieluszki a co za tym idzie odparzeń na pupie.
Zapięcia trzymają dobrze, nic się nie odrywa.



2. CHUSTECZKI
 Z chusteczkami to już osobna historia. Od początku nastawiona byłam na Babydream z Rossmanna w niebieskim opakowaniu. Uwielbiałam je przy Laurze i kupiłam też teraz. Miał je w szpitalu, pupa nie była zaczerwieniona. Skończyła się paczka Babydream i podebrałam Laurze paczkę Cleanic Kindii. Jakoś za parę dni przyszła pani położna na oględziny i troszkę opierniczyła mnie za pupę, bo była podrażniona. Nie wiedziałam od czego to, bo pieluszki jak już pisałam zmieniamy na bieżąco. Myślałam, że to może właśnie od pieluch albo od kremu ... No nic... Pielęgnacja przegotowaną wodą poszła w ruch. Do tego Sudocrem i ... zmiana chusteczek znów na Babydream. Pupcia piękna, bez podrażnień. Już teraz myjemy cały czas chusteczkami i nic się nie dzieje.
Okazało się, że Cleanic Kindii nie służą Tobiaszkowi. Przetestowaliśmy też chusteczki Pampers i także nie pasują. Zostajemy więc przy Babydream i nie chcemy żadnych innych. Skoro znaleźliśmy ideał to szkoda pupy Tobiaszka na kolejne testy chusteczek.
Cleanic Kindii kończy Laura, bo jej akurat pasują ;)

Zdjęcia pochodzą z serwisu rossnet.pl
Dla jednych są one za suche, a dla mnie w sam raz. Nie za suche, ale też nie za mokre. Miałam do czynienia z kilkoma markami i niektóre były tak nasączone, że aż się rwały w rękach.. Tragedia!
Te są idealne dla nas.
Ten wariant to akurat zapachowe, ale pachną bardzo delikatnie. Coś jak krem Nivea :)
Opcja bezzapachowa jest w różowym opakowaniu.

W promocji też można je tanio upolować. Opłaca się też mieć kartę Rossnę. Ja już mam tam stały rabat 7% ( który za 20 dni wskoczy na 8%) na wszystkie artykuły dziecięce/niemowlęce i dla kobiet w ciąży.

Jak widać nie trzeba używać markowych i drogich produktów, bo czasem zamienniki mogą okazać się lepsze, a i nasz portfel też się ucieszy.

Udostępnij ten post