Monika-J

Śniadaniowa pizza

Pizza na śniadanie? Dlaczego nie! 
W takim wydaniu jak ta, którą dziś przyrządziłam, jest śniadaniem pysznym i dodającym energii na długie godziny :)
Przepis znalazłam w "Shape" nr 3/2015.
Zmodyfikowałam go nieco, ponieważ nie miałam specjalnych serów ani świeżych listków bazylii. 
Na dodatek źle napisali przepis na ciasto i musiałam sama na oko dolewać wody, bo niestety zapomnieli o tym. Z samej mąki i drożdży ciasto nie wyjdzie ;)

 Zapraszam po przepis :)

150g mąki pszennej + 150g mąki razowej wsypałam do miski
następnie dodałam do tego 3 łyżki oleju rzepakowego, większą szczyptę soli, oraz 3 łyżeczki drożdży wymieszanych w szklance z 9 łyżkami wody. (I tu był koniec przepisu w gazecie.. ) Jako, że nic z tego nie wychodziło dolałam ciepłej wody i dopiero wyszło ciasto ;) Ile wody? Nie pamiętam ... Pół szklanki na pewno poszło. Widziałam jednak po konsystencji czy trzeba jeszcze dolać, czy już wystarczy. 
Ciasto wyrobiłam na blacie i rozwałkowałam. 
Nie wyszło idealnie okrągłe, ale to domowa pizza - można wybaczyć :)
Rozwałkowane ciasto pokropiłam olejem. Następnie posypałam startym serem (u mnie morski).
Pomidora pokroiłam w plastry i wybrałam 6 największych plastrów, z których wycięłam środek, by została tylko taka obręcz. Poukładałam tak, by wyszło po jednym pomidorku na jednym kawałku pizzy. Wszystko posypałam pokrojonymi pomidorami, paseczkami papryki, oraz szynką pokrojoną w kosteczkę. Jajka teoretycznie trzeba było wlać do obręczy z pomidora. Po pierwszej nieudanej próbie (jajko się wylało, co widać na jednym z kawałków) wpadłam na inny pomysł. Wbiłam wszystkie 6 jajek do miski i wybierałam po jednym żółtku łyżką. Dopiero wtedy udało się tak, by jajko lądowało w pomidorze ;) 
Kiedy wszystko gotowe wkładamy pizzę do piekarnika nagrzanego do 190 stopni i pieczemy przez 15-18 minut. Będzie widać, czy jajka się ścięły. 
Po wyjęciu pizzy można posolić sobie same jajka.
Troszkę z tym zabawy, ale efekt pyszny!
Na pewno jeszcze zrobię takie śniadanko :)

Udostępnij ten post