Monika-J

7 miesięcy Tobiasza

Dziś mija 7 miesiąc życia mojego synka. Co się zmieniło? Jak teraz wygląda?



Zdecydowanie nie jest to już ten czas, gdy dziecko tylko je i śpi, je i śpi, i tak w kółko. Tobiasz teraz potrzebuje bardzo dużo uwagi. Bywa, że nawet podczas gotowania trzeba zabierać go do kuchni w bujaczku bo włącza mu się maruda ;)

Nie wiem ile dokładnie waży, ale czuję, że jest już co nosić. Kluseczek taki się z niego zrobił. Gdzie się podziały te chudziutkie stópki? Ubrania nosi już na 6-9 lub 9-12 miesięcy. Zależy jaka firma, bo wiadomo, że rozmiar rozmiarowi nierówny. Pieluszki nosimy w rozmiarze 4+.

Dużo osób pyta czy Tobiasz już siedzi. Odpowiadam: nie siedzi, jeszcze ma trochę czasu. Na kolanach owszem, siedzi u nas dość sporo, ale jak go posadzę normalnie to przechyla się w przód, jednak jeśli porównać to siadanie z siadaniem miesiąc temu to oczywiście są postępy.
Za to grucha sobie radośnie, śpiewa i powtarza "tatatatatata" :) Czyżby "tata" miałoby być pierwszym słowem? 



 Ząbków nadal brak, także jeszcze wszystko przed nami. Okaże się czy ząbkowanie u Tobiasza będzie bezproblemowe jak u Laury czy jednak dowiem się co znaczą nieprzespane noce (bo nadal nie wiem mimo dwójki dzieci), choć wolałabym pierwszą opcję zdecydowanie ;)

Mleczko pijemy nadal na receptę, jednak już z numerkiem 2. Obiadki, kaszki, deserki także ostro poszły w ruch, ale tylko bezmleczne.
Kaszka to owsiana Humana milchfrei. Co do obiadków i deserków to musze uważnie czytać etykiety bo niestety w wielu słoiczkach jest np śmietana albo mleko i takie niestety odpadają, więc nie mamy wielkiego pola popisu zwłaszcza w słoiczkach po 7 miesiącu. Czekam aż Tobi nauczy się dobrze przeżuwać to wtedy już będę sama robić mu obiadki. Z deserków to tylko owocowe przeciery z dodatkiem zbóż. Są różne jogurtowe i mleczne słoiczki, ale także zakaz.

Tobiasz bardzo lubi też bawić się z Laurą. Gdy tylko ją widzi to szeroko się uśmiecha i lgnie do niej.
Oby już tak zostało :) Nie miałam rodzeństwa, więc nie wiem jak to jest od małego wychowywać się z kimś i powiem szczerze, że aż wzruszona jestem, gdy patrzę jak mały wyrywa się do siostrzyczki.

Coś jeszcze pominęłam? Na pewno .. Tyle się dzieje w rozwoju maluszka, że nie jestem w stanie wypisać wszystkiego. Jeśli macie jakieś pytania to oczywiście zapraszam do kontaktu :)






Za zdjęcia dziękuję serdecznie Foto-Sko

Udostępnij ten post