Monika-J

Owocny rok 2015

Mimo, że do Sylwestra jeszcze daleko to nasunęły mi się przemyślenia odnośnie 2015 roku. Sporo się wydarzyło i zaraz obok 2012 roku ten jest najbardziej owocny. W 2012 była to ciąża, ślub, narodziny Laury. A co jest wyjątkowego w 2015?


Kończę w październiku 25 lat, więc to taka jakby okrągła rocznica. W końcu świętować będę ćwierćwiecze - brzmi poważnie :)

Jak wiecie rok ten rozpoczęłam narodzinami mojego drugiego dziecka - Tobiasza. Przyszedł na świat 28 stycznia. Nie pamiętam czego dokładnie życzyłam sobie wznosząc toast w Sylwestra 2014, ale na bank jednym z życzeń było szczęśliwe rozwiązanie ciąży. No i co ważne - Laura została starszą siostrą :)





3 miesiące po narodzinach Tobiasz został ochrzczony


W lipcu z mężem mieliśmy 3 rocznicę ślubu, a moi rodzice 25. Z tej okazji moi rodzice zabrali Laurkę nad morze, dzięki temu pierwszy raz w życiu mogła pobiegać po plaży.
Ja za to zaszalałam totalnie i spełniłam jedno ze swoich marzeń: zrobiłam drugi tatuaż, który nie tylko podoba mi się wizualnie, ale też jest dla mnie symbolem moich dzieciaczków.
Tatuaż wykonany został w Krakowie, ponieważ tam pojechaliśmy sobie na rocznicowy wypad.




W tym roku zostałam też drugi raz chrzestną :) 

2015 zaowocował spełnieniem kolejnego marzenia - Samsung Galaxy S6. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło - mój poprzedni Galaxy spadł nieszczęśliwie i nie opłacało się go już naprawiać. Ubłagałam męża o S6. Już lepsza okazja nie mogła się nadarzyć :) Dzięki temu na Instagramie serwuję zdjęcia lepszej jakości.

Tegoroczny wrzesień oznacza też rozpoczęcie przez Laurę przdszkola. O tym możecie przeczytać TU

Dużo tego prawda? Ale mam dla Was jeszcze jedną nowinę:
w tym roku idę na studia!
Tym razem zgodnie ze swoim sercem, przekonaniem, zainteresowaniami będę studiować Modern business - zarządzanie i marketing na specjalności reklama, sprzedaż i PR. Nie mogę się doczekać! 
Myślę, że wreszcie dojrzałam do uzyskania wykształcenia wyższego. 
Uczelnia jaką wybrałam to Górnośląska Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości im. Karola Goduli w Chorzowie.




Mam jeszcze jedno marzenie, ale nie sądzę by spełniło się jeszcze w tym roku, bo jest dość kosztowne, ale mam nadzieję, że kiedyś się doczekam :)


Udostępnij ten post