Monika-J

Nigdy nie zapominaj o miłości ... "Niezapominajek"





Dziś przedstawiam Wam ciekawą książeczkę dla Waszych pociech. Idealna zarówno do czytania
w ciągu dnia, jak i na dobranoc. Otrzymaliśmy ją od Wydawnictwa Bis.
Książeczka nie jest gruba, ma 32 strony. Tekstu także nie jest dużo, ale za to treść jest wartościowa
i wiele wnosi. Ilustracje wyraźne, piękne i kolorowe - bardzo miłe dla oka dzieci i dorosłych.
Bohaterem książki jest słoń o imieniu Monty. Rzecz dzieje się pewnego popołudnia na równinie, przez którą wędruje stado słoni, w tym mały Monty wraz ze swoją mamą. Mamusia tłumaczy synkowi, aby nigdy nie oddalał się od swojego stada, oraz by pamiętał, że bardzo go kocha.
Niby tylko dwie rzeczy do zapamiętania, a jednak mały słonik miał z tym problem. Zauważył niebieskie wiaderko, które bardzo go zaciekawiło bo kolorem przypominało niezapominajkę i niestety zapomniał, że miał nie oddalać się od stada. Gdy uradowany chciał podarować mamie rzekomą niezapominajkę dotarło do niego, że wokół nie ma nikogo .... Gdy szedł naprzód w poszukiwaniu swojej rodziny, napotykał po drodze różne zwierzęta, które uświadamiały mu o czym zapomniał ....
 Zapomniane słowa mamy takie jak zakaz oddalania się od stada czy bardzo ważne wartości takie jak bezpieczeństwo, opieka i dom są wyróżnione większą czcionką. Dzięki temu od razu widzimy co jest tu najważniejsze... Właśnie to, że nie powinno się oddalać od bliskich... To, że poczucie bezpieczeństwa i dom daje nam ukojenie. W bajce pokazana jest siła matczynej miłości ... Że to właśnie przy swojej mamusi mały Monty był BEZPIECZNY, mama się nim OPIEKOWAŁA a tam gdzie mama, tam był jego DOM. Powiem Wam szczerze, że nawet pisząc tę recenzję oczy mam zaszklone... Koniec bajki jest bardzo wzruszający, ale nie będę go zdradzać. Przeczytajcie sami :)

Na samym końcu książki mamy też dobre słowo dla nas samych .... By nigdy nie zapomnieć mówić
o miłości. Tak ważne jest by mówić drugiej osobie jak bardzo ją kochamy.
 A jako bonusik, którego szczerze mówiąc nie zauważyłam od razu, są dwa żuki. Dzięki nim poćwiczymy z dzieckiem spostrzegawczość bo trzeba ich szukać na każdej ilustracji w tej bajce :)
Jak widać moja spostrzegawczość troszkę szwankuje, ale już to naprawiłam i uwierzcie mi, znalazłam wszystkie żuki :) Laura też!

Udostępnij ten post