Monika-J

Inspirujące planowanie wydatków z ...INSPIbudżet



 Każdego 10 lub 11 dnia miesiąca zasiadam przy biurku z kawą w ręku i ogarniam rachunki. Możecie się dziwić lub nie, ale lubię tą papierkową robotę :) Najgorzej oczywiście jak pieniążki uciekają z konta w zawrotnym tempie, ale to uczucie kontroli nad domowym budżetem, wykreślanie kolejnej spłaconej raty po prostu mnie, kolokwialnie mówiąc, jara.
Do tej pory nie miałam żadnego narzędzia, które ułatwiałoby mi ogarnięcie domowych wydatków. Po prostu siadałam, włączałam aplikację bankową i po kolei płaciłam rachunki.
Teraz w tym wszystkim pomaga mi INSPIbudżet. Kojarzycie INSPIplanner? To właśnie twórcy tego plannera pokusili się o stworzenie czegoś co ułatwi organizację domowego budżetu.
 Trzeba przyznać,  że design jest bardzo ciekawy. Mamy do wyboru trzy różne okładki, ale ta najdelikatniejsza mnie urzekła najbardziej. W środku znalazłam piękne, pastelowe wkładki, które niosą za sobą hasło przewodnie, motywację.
 Nasz INSPIrujący zeszycik zaczyna się od rozkładówki, na której znajdziemy formułę osiągania celów według Briana Tracy. Zapisujemy swój cel i punkt po punkcie dążymy do niego. Tak po prostu:) Mnie zawsze pomaga zapisanie celu a jeszcze dodatkowo napisanie o nim publicznie na przykład na moim Fanpage. Wtedy mam motywację do tego, by nie odpuszczać bo po prostu będzie mi głupio, gdy to zrobię.
 INSPIbudżet starcza nam na 3 miesiące planowania. Każdy miesiąc rozpoczyna się ciekawą wskazówką, poradą odnośnie naszych wydatków. Z czego składa się nasze podsumowanie budżetu?
Mamy tu miejsce na datę, wpisujemy dochody z danego miesiąca, oraz nasze wydatki stałe. Na samym dole uzupełniamy kwotami działanie matematyczne i już wiemy jaką kwotą dysponujemy w danym miesiącu.
 Sporo miejsca mamy na wpisanie wszystkich pozostałych wydatków typu zakupy spożywcze czy dodatkowe opłaty w przedszkolu naszego dziecka. Tu mamy nieograniczone możliwości, bo każdy z nas wydaje pieniążki na coś innego. Na końcu robimy sobie bilans - zamknięcie miesiąca. To taki rachunek sumienia . Tutaj okazuje się czy jesteśmy na plus, czy jednak zrobiliśmy debet. Pytania w analizie pomagają nam w wyciągnięciu wniosków na przyszłość aby poprawić zarządzanie pieniędzmi. Trzeba przyznać się przed samą sobą czy aby na pewno te kolejne buty były nam potrzebne, czy może jednak to taka zachcianka ;)
 Jeżeli macie kredyty w banku czy inne zaciągnięte pożyczki to można zaplanować ich spłatę dzięki tabelkom umieszczonym na ostatnich stronach INSPIbudżetu.
 Na samym końcu znajduje się rubryka "Oszczędności", do której wpisujemy ile udało nam się odłożyć w danym miesiącu. Jest także miejsce na luźne notatki, niekoniecznie te związane z pieniędzmi ;)
Mały, niepozorny zeszycik a ile może nam powiedzieć? Całkiem sporo i to o nas samych (patrz, zamknięcie miesiąca). Dzięki niemu jeszcze lepiej wiem co w trawie, a raczej w portfelu, piszczy :)

Udostępnij ten post